Rosja, Ukraina, Białoruś, kraje WNP i b.ZSRR - tym zajmujemy się na tym blogu, szczególnie jeśli dotyczy też Polski.

Cerkiew

niedziela, 25 stycznia 2009

Kto zostanie nowym patriarchą?

W moskiewskim chramie Chrystusa Zbawiciela  rozpoczęły się dziś wybory Patriarchy Wszechrusi. Wybory nowego duchowego przywódcy ruskiego prawosławia bywały co prawda różne - ale obecne mają (a jednak!) silne pierwiastki demokratyczne. Patriarchowie nie są wybierani wbrew państwu, tak jest i tym razem - wybory nie odbywają się w całkowitej niezależności od wpływu państwa, które chce uniknąć wyboru "przypadkowego" patriarchy. Bywały jednak już w historii i takie przypadki (całkiem zresztą niedawno), że o tym kto zostanie patriarchą decydowało... losowanie.

Kim będzie nowy patriarcha? Jak zostanie wybrany?

Wybory "demokratyczne"

Dla wielu Europejczyków przywykłych do traktowania Rosji jako kraju "bez jakichkolwiek tradycji demokratycznych" zaskakujący musi być fakt, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna dokonuje wyboru swojego przywódcy stosując wiele metod oddolnego ustalania następcy tronu patriarszego.

Po pierwsze - każdy może być wybrany, oczywiście jeśli spełnia kilka warunków składających się na bierne prawo wyborcze. Kandydat musi m.in być wysokim rangą dostojnikiem kościelnym, mieć wyższe wykształcenie duchowne (cenzus wykształcenia), doświadczenie w sprawowaniu wyższych funkcji kościelnych, charakteryzować się nie budzącą wątpliwości moralnością i mieć nie mniej niż 40 lat w momencie wyboru.

Po drugie - wybory odbywają się wedle ścisłej dwustopniowej procedury zakładającej wysunięcie przez Sobór Biskupi trzech kandydatów, a następnie wybór jednego z nich przez Sobór Lokalny (Pomiestnyj) rosyjskiej Cerkwii. W jego trakcie głosować będą nie tylko dostojnicy kościelni, ale także zaangażowani w życie cerkwii ludzie świeccy*

*przynajmniej co do założenia zasłużeni, w praktyce możliwość głosowania jest na tyle prestiżowa, że delegaci "kupują" sobie uczestnictwo w soborze, w ten sposób wpływ na wybór patriarchy ma m.in właściciel lokalu ze striptizem, albo producent papierosów. Przy czym nie powinno to wzburzać ludzi przywykłych do Dicka Cheneya w amerykańskim rządzie...

Po trzecie - wyborom nowego przywódcy rosyjskiego prawosławia towarzyszy najprawdziwsza (choć nieco skrywana) kampania przedwyborcza, w której nie tylko najpoważniejsi kandydaci przekonują do siebie, ale też rzucają kłody pod nogi kontrkandydatom (o czym pisałem tutaj).

Niezależnie od niedostatków i potknięć przy najważniejszym wyborze w życiu prawosławnych Rosjan warto zauważyć, że ani ta Rosja nie jest tak pozbawiona tradycji demokratycznych, ani świat zachodniego chrześcijaństwa tak skory do oddawania decyzji w ręce wiernych. Wyobrażacie sobie głosowanie świeckich przy wyborze papieża?

Wpływ "Gosudara"

Cokolwiek dzieje się w rosyjskiej przestrzeni społecznej interesuje państwo. Ex definitione. Nic w tym dziwnego, acz rosyjski model państwowości zakłada, że instytucje państwowe roszczą sobie prawo do wpływania na niezależne organizacje, nie tylko na NGO w rodzaju British Council, ale także na cerkiew. Nie stanowi ona żadnego wyjątku. Właściwie - jest modelowym przykładem.

Aby to zrozumieć trzeba odwołać się do bizantyjskich korzeni państwowości ruskiej, w ramach której funkcjonował model diarchii - w którym (nieco upraszczając) państwo to "tarcza kościoła", a cerkiew buduje ideologiczno-duchową "glebę dla państwa". Szukaliście klucza do zrozumienia polityki Aleksego II zaskakująco zbieżnej z celami Kremla? Oto on.

W tradycji rosyjskiej państwowości głęboko zakorzeniono więc wpływ administracji na wybór zwierzchnika kościoła. Fundamentalne "zasługi" w tej kwestii należy oddać Piotrowi I, od którego cerkwi nadano status quasi organu państwa, oraz oddano pod "opiekę" urzędnika państwowego, czyli ober prokurora (który - sic! - wcale nie musiał być wierzący).

Nie inaczej jest tym razem, choć patrząc na historyczne przykłady należy oddać cesarzowi co cesarskie - wpływ to jak na rosyjskie standardy nad wyraz subtelny - ot choćby taki, że najpoważniejszy kandydat - metropolita Cyryl może liczyć oficjalnie na głosy zwolenników prokremlowskiej partii Jedna Rosja.

A może wylosujemy?

Po śmierci Aleksego II pojawiły się w Rosji takie głosy, skoro wybór nowego przywódcy cerkwii odbywa się "pod wpływem" Stwórcy to dlaczego by nie pozostawić ostatecznej decyzji w gestii ślepego (?) losu. Zaskakujące? Być może byłoby gdyby nie to, że bywały i takie przypadki.

W 1917 roku, w środku rewolucyjnej zawieruchy odbywały się wybory pierwszego patriarchy (po spowodowanym przez reformę Piotra I upaństwowieniem cerkwii braku takowego). Głosowanie na soborze wedle bardzo podobnej do dzisiejszej procedury wysunęło trzy kandydatury. Przedstawiały się one (wedle liczby głosów) następująco:

1) Antoni Chrapowicki

2) Arsienij Stragorodzki

3) Tichon Beliawin (episkop Ameryki Północnej)

Następnie o wyborze patriarchy decydowało losowanie, czyli przypadek/opatrzność*. Wygrał Tichon i został nowym patriarchą w czasach wymagających straceńczej odwagi i nadludzkiej wytrzymałości na ciosy. Nie brak zresztą opinii, że jeden z ciosów władzy komunistycznej okazał się dla niego zbyt silny.

* niepotrzebne skreślić

Patriarcha Cyryl?

Odbywający się właśnie sobór wysunie trzech kandydatów, a jednego z nich wybierze Pomiestnyj sobór pod koniec stycznia (27-29.I). Jeśli wierzyć głosowaniom internetowym (ale nie ma co im wierzyć, prawda?) ogromne szanse ma także kandydat z Japonii. Bardziej serio - nie bagatelizowałbym pozycji któregoś ze starszych kandydatów. Szczególnie jeśli duchownym będzie zależało na trwaniu a nie zmianach wybór młodszego kandydata może związać ręce na wiele lat.

Trudno więc jednoznacznie wskazywać nowego patriarchę, ale warto zwracać uwagę na szczegóły - jako pierwszy głos na soborze zabrał metropolita smoleński i kaliningradzki - Cyryl, wymieniany dotąd jako najpoważniejszy kandydat, cieszący się poparciem Kremla. Przypadek/opatrzność*?

* niepotrzebne skreślić

Fot. Sergey Ponomarev AP

18:18, michal.gwiazdowski , Cerkiew
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 15 grudnia 2008

Metropolita Kirył

Rosyjska cerkiew jeszcze nie doszła do siebie po śmierci Patriarchy, a już rozpoczęła się walka o schedę po Aleksym II.  Najczęściej typowany do patriarszego tronu metropolita Kirył rozpoczął już "kampanię wyborczą" wystąpieniem telewizyjnym poświęconym zmarłemu.

Rozpoczął - dodajmy - od falstartu. Słowa:

"bywa tak, że [..] na czele cerkwi stoi człowiek stary, praktycznie niezdolny do władzy, to bardzo trudny czas dla cerkwi, św. patriarcha odszedł i oszczędził naszej cerkwi tego trudnego czasu"

 

 

Wzbudziły niemałe kontrowersje - z tych wyjątkowo niezręcznych słów można bowiem wnioskować, że Kirył wyraża zadowolenie ze śmierci Aleksego II, która oszczędziła cerkwi problemów ze sprawnym przywództwem. Co gorsza, być może Kirył chciałby takimi słowy wykluczyć z walki o schedę któregoś ze starszych konkurentów. Prawdopodieństwo takiej wersji zmiejsza wiek drugiego najpoważniejszego pretendenta do patriarszego tronu - metropolita Klemens ma dopiero 59 lat.

Wyboru nowego patriarchy dokona w ciągu pół roku Święty Synod.

00:35, michal.gwiazdowski , Cerkiew
Link Komentarze (3) »
piątek, 05 grudnia 2008

Patriarcha Aleksy II

Dziś rano zmarł Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksy II.

Mamy w Polsce taki zwyczaj, że o zmarłych tylko dobrze, albo wcale. Uszanuję tę tradycję - dziś nie napiszę wcale. Zajawiam tylko, że z poglądem Marcina Wojciechowskiego:

"Patriarcha Aleksy II był najlepszy z możliwych"

Trudno mi się zgodzić.

 

18:57, michal.gwiazdowski , Cerkiew
Link Komentarze (7) »
środa, 10 października 2007

Delegacja Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej opuściła salę posiedzenia komisji mieszanej ds. dialogu katolicko-prawosławnego w Rawennie.

Jak poinformował Iłarion, przewodniczący przdstawicielstwa Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w Europie, episkop wiedeński i austriacki - po przyjeździe do Rawenny okazało się, że w skład delegacji prawosławnej wchodzą przedstawiciele Estońskiej Cerkwi Apostolskiej. Był to bezpośredni powód opuszczenia sali obrad.

Estońska Cerkiew Apostolska została powołana w 1996r. przez Patriarchat Konstantynopola, na terenie Estonii, uznawanej przez Cerkiew Rosyjską za jej "terytorium ekumeniczne". Przedstawiciele Estońskiej Cerkwi Apostolskiej zostali zaproszeni na spotkanie ekumeniczne przez ekumeniczny patriarchat Konstantynopola bez konsultacji ze stroną rosyjską.



Rosyjska Cerkiew Prawosławna jak niepodległości broni swojego "terytorium ekumenicznego", które rozpościera się na całym obszarze byłego ZSRR. Tak jest na Ukrainie, gdzie obok Ukraińskiej Cerkwii Prawosławnej istnieje Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego, tak jest w Estonii - gdzie obok Estońskiej Cerkwii Apostolskiej istnieje Estońska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego.

To sama obrona swojej wyłącznej strefy ewangelizacji stanęła na przeszkodzie pielgrzymce poprzedniego papieża, który wysyłał do Rosji kolejnych misjonarzy (zresztą - głównie Polaków).

Tylko - co "terytorium ekumeniczne" ma wspólnego z ekumenizmem?

00:56, michal.gwiazdowski , Cerkiew
Link Komentarze (5) »
sobota, 18 sierpnia 2007

Redaktor Szostkiewicz na swoim blogu poszukuje analogii pomiędzy Władimirem Putinem, a Jarosławem Kaczyńskim na polu instrumentalnego stosunku obu polityków do religii, dziennikarz "Polityki" pisze m.in.:

"Putin i premier Kaczyński wyrządzają w istocie niepowetowaną szkodę swym społeczeństwom i Kościołom, a Kościoły korzystające z takiej oferty doraźnego sojuszu z władzą, strzelają sobie gola samobója".

Trudno się z pewnym przywoływanymi w felietonie faktami nie zgodzić - faktycznie rosyjska Cerkiew Prawosławna pod wieloma względami powróciła na miejsce oficjalnej religii państwowej, owszem - Kościół Katolicki w Polsce często gra w życiu publicznym podobną rolę. Przyjrzyjmy się zatem sytuacji w obu krajach. Bo sa pewne podobieństwa, ale i spore różnice.

Państwo na straży "wartości"?

Tak samo jak wielu polskich hierarchów pociaga wizja państwa stojącego na straży wartości katolickich (choćby w kwestiach dotyczących aborcji, eutanazji, religii w szkołach) tak większość hierarchów rosyjskiej cerkwii oczekuje ścisłego sojuszu tronu i ołtarza. Niezależnie od tego, czy związek władzy i religii ma mieć w dzisiejszej Rosji bardziej charakter przedpiotrowej diarchii, czy popiotrowego urzędu religijnego daje się w tej materii zaobserwować wyraźne przyciąganie.

Podobną sytuację mamy w Polsce, gdzie tradycyjnie rola Kościoła Rzymskiego jest bardzo duża - historycznej ostoi polskości wolno u nas więcej niż w innych krajach. Kościół katolicki ma ogromny wpływ także na bieżącą politykę.

O ile Kościół w Polsce zabiera politzcynz głos głównie w sprawach go dotyczących i po złych doświadczeniach lat `90 czyni to w sposób bardziej umiarkowany, o tyle Cerkiew Prawosławna często podejmuje działania, których trudno nie nazwać politycznymi (np. nadanie orderu św. Jerzego białoruskiemu prezydentowi), okresowa krytyka innych państw, "przypadkowo" tych samych z którymi na pieńku ma Kreml.

Niedookreślona jeszcze w pełni forma współzależności religii i władzy w Rosji może mieć bardzo poważne, zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje dla państwa i kościoła. Z pozytywnych warto wymienić silną potrzebę wypełnienia widocznej nieuzbrojonym okiem, pokomunistycznej "pustki aksjologicznej. Zapewne lepiej jeśli zrobi to cerkiew prawosławna, niżby miały to czynić coraz silniejsze, faszyzujące ruchy wielkoruskie.

Z drugiej jednak strony zacieśniona współpraca może doprowadzić do całkowitej instrumentalizacji religii. W takiej sytuacji Rosja już kiedyś była - tuż przed rewolucją, kiedy najbardziej probolszewiccy i najbardziej antyprawosławni byli... studenci seminariów duchownych, w większości synowie duchowieństwa.

Budżetowy kościół

Rosyjska cerkiew korzysta z podatkowych udogodnień, świątynie są często budowane przez państwowe koncerny, w tej materii mamy podobnie - także państwo polskie ulgowo traktuje Kościół Katolicki, także dofinansowuje budowę świątyń choć na pewno nie na skalę rosyjską (ale i kościołów u nas jednak nie zburzono).

Wydaje się, że wciąż rosnące finansowe zaangażowanie państwa we wspieranie rozwoju instytucji prawosławnych jest trwałą tendencją, co więcej - przybiera ostatnio na sile. Nie można jednak stwierdzić, że nie wzbudza to sprzeciwów społeczeństwa - ostatni list naukowców to tylko jeden z przejawów szerszego zjawiska oporu wobec rosnącej roli cerkwii w życiu państwa.

Podstawa społeczna

Niemniej jednak oba kraje różnią się bardzo w jednej, dość fundamentalnej kwestii - liczbie wiernych i jakości wiary. Być może trudno w to uwierzyć wśród wszechogarniających (i słusznych!) narzekań na jakość polskiego katolicyzmu, ale sytuacja rosyjskiej cerkwii nie jest godna pozadroszczenia.

W opublikowanym niedawno badaniu społecznym Centrum Lewady widoczna jest stała tendencja Rosjan do określania sie mianem prawosławnych - o ile w 1991r. niespelna co trzeci Rosjanin deklarował się jako prawosławny, o tyle obecnie już ponad połowa (56%). Z rosnącą liczbą deklaracji nie idą jednak w parze rzeczywiste praktyki religijne - gdy upadal Związek Radziecki raz w tygodniu do cerkwii chodził 1% społeczeństwa, dziś - 2%, różnica właściwie w granicach błędu statystycznego.

Wzrosła za to dwukrotnie liczba deklarujących sporadyczne praktyki religijne - z 18% w 1991r. do 35% obecnie. Wskazuje to na rosnącą rolę religii w życiu Rosjan, ale zdecydowanie odbiega od sytuacji w Polsce.

Proces deateizacji/rechrystianizacji społeczeństwa rosyjskiego niewątpliwie nabiera na sile, niemniej jednak pomimo pozornej powszechności nie jest to jeszcze (będzie w ogóle?) zjawisko zbyt głębokie i nakłada sie na inne procesy zachodzące we współczesnych społeczeństwach - rosnący konsumcjonizm, globalizacja, czy atomizacja społeczności. Czy cerkiew prawosławna sobie z nimi poradzi? Nie wiadomo, ale wiele wskazuje na to, że pomoże jej państwo, być może w zamian za nakreślenie nowej idei narodowej.

21:57, michal.gwiazdowski , Cerkiew
Link Komentarze (4) »
sobota, 16 czerwca 2007

Wiek Szatana

Z epoki komunizmu rosyjski kosciół prawosławny wyszedł nie tylko osłabiony kilkudziesięcioletnimi prześladowaniami, przymusową ateizacją, eksterminacją a potem agentyzacją duchowieństwa i grabieżą materialnej podstawy funkcjonowania (np. naczyń liturgicznych). Między innymi z tych powodów często bolszewia jest przez rosyjskich prawosławnych przedstawiana jak czyste zło, realne oddziaływanie szatana w świecie. Dodatkowo - być może najpoważniejszą szkodą wyrządzoną Rosyjskiej Autokefalicznej Cerkwii Prawosławej w XX przez komunizm było wymuszenie podziałów wewnątrz struktury kościelnej i pomiędzy samymi wiernymi. A trzeba pamiętać że w prawosławnej drodze do Zbawienia wspólnota religijna odgrywa duzo większą rolę niż kościołach Zachodu.

Trudne zbliżenie

Z komunizmu rosyjski kościól wyszedł głęboko podzielony, obok oficjalnego Patriarchatu Moskiewskiego funkcjonowały: kościół katakumbowy (w ZSRR - nielegalny), oraz Cerkiew Zagraniczna. Kością niezgody pomiędzy tymi instytucjami był stosunek do komunizmu - o ile Patriarchat Moskiewski musiał współpracować z władzą, o tyle katakumbowcy kolaboracji odmawiali i działali w podziemiu, dodatkowo Cerkiew Zagraniczna bardzo mocny nacisk kładła na uznanie męczenników komunizmu i rodziny Mikołaja II za świętych.

Trwa jednak proces zbliżania - właśnie zakończył się okrągły stół, z udziałem protoierieja Wsiewołoda Czaplina z Patriarchatu Moskiewskiego (ważne nazwisko - proponuję zapamiętać ;), po którym mogliśmy usłyszeć zapowiedź: "Jedność prawosławnych chrześcijan w wierze, modlitwie, czynach - to warunek istnienia duchowo wolnej, mocnej, mądrej cywilizacji prawosławnej". Czy to zapowiedź rychłego zjednoczenia? Zobaczymy.

Doświadczenie rozłamów

Rosyjska Cerkiew Prawosławna dzieliła się już w przeszłości - po Unii Brzeskiej do Kościoła Rzymskiego odeszli unici, a od XVII wieku równolegle do cerkwii oficjalnej zaczął funkcjonować "stary obrząd". Pomimo upływu czasu tych podziałów nie udało się przezwyciężyć. Co gorsza ostatnio te podziały się wręcz nasiliły - działalność unitów jest solą w oku cerkwii prawosławnej. Czy uda się przezwyciężyć podziały XX-wieczne?

12:48, michal.gwiazdowski , Cerkiew
Link Komentarze (4) »
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30